Alessandro Marcello ...

 
 

Alessandro Marcello to włoski kompozytor  z okresu baroku.Napisał piękny koncert na na obój i smyczki  d–minor. Cały ten  utwór pełen jest medytacji i modlitwy. Postanowiłem zagrać ten utwór. Nuty: ósemki szesnastki, trzydziestodwójki i do tego jeszcze kropki przed nutami... Na ratunek przyszła  pani Irina wspaniały muzyk i pedagog ze szkoły muzycznej
w Żytomierzu.  No i jak wyjaśnić takiemu początkującemu uczniowi jak ja, zawiłości i piękno utworu Marcello?  Pani Irina mówi tak: Muzyka kościelna jest jak bicie serca...
Jeśli jest zdrowe to pracuje rytmicznie raz dwa..., raz dwa... można to sobie tak wyobrazić. Lewą ręką wystukaj rytm słuchając  bicia serca, a prawą zagraj melodię. Tak... serce przecież jest najważniejsze. Bardzo mi się  podobało to porównanie muzyki do bicia serca. Ale wrócmy do utworu....  Adagio rozpoczyna sie od  jednej nuty...potem dochodzi następna.. dalej  akord - rozwija się harmonia, temat.  Wreszcie odsłania się całe  piękno  tego utworu. Muzyka wyraża to czego nie mogą wypowiedzieć żadne słowa: uczucia, emocje...pragnienia... Początek utworu można porównać do początku ludzkiego życia. Najpierw pierwsza komórka. Potem przez podział dochodzi druga, trzecia.... i rozwija się  nowe  życie. Można też wyobrazić sobie inny początek stworzenia świata? Najpierw Bóg powiedział:  Niech się stanie swiatłość (Rdz 1,3)  i od  tego wszystko się zaczęło. I jeszcze jedno porównanie:  początek roku liturgicznego, adwent, który obecnie przeżywamy. Oczekiwanie na przyjście. Bóg jednak nie  ma początku.
Jest ponad  czasem, a jednak przychodzi. W Jezusie jest pośród nas.
W czasie...   Tajemnica Wcielenia  zostanie uwieńczona Tajemnicą Odkupienia.  Dlaczego tak się dzieje?  Odpowiedż  może być  tylko jedna.  Bo Bóg jest Miłością.

Ks. Ryszard