Bezradność

 
 

Święta Bożego Narodzenia to z pewnością  najbardziej rodzinne święto. W naszej katedrze w Żytomierzu w tym roku nowy proboszcz ks. Witalij  zbudował stajenkę pod oknem ks. biskupa Jana. Parafianie przychodzą , jak ci pasterze z Betlejem i kontemplują  ten niezwykły cud . Bóg przyszedł na ziemię i jest taki malutki. W Jezusie objawł się jako małe dzieciątko.  Dobrze znamy słowa Pana Jezusa kiedy to wziął dziecko na ręce i powiedział: „ Jeśli nie staniecie się jak dzieci nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego”.  Wiele jest pięknych cech  które posiada dziecko. Szczerość, zaufanie, radość, prostota, czystość... No i to co tak najbardziej mnie poruszyło w kontekscie świąt Bożego Narodzenia. Bezradność... Gdy dziecko się rodzi natychmiast potrzebuje rąk matki. Mama musi nakarmić, przytulić, ogrzać....Mama  patrzy  na ten mały cud śmieje  się i całuje. W czasie nocnej pasterki papież Franciszek również całowal nóżki dzieciątku Jezus. W  Żytomierzu też jest taki zwyczaj, że dzieci całują malutkiego Pna Jezusa.  Już nie pamiętam kiedy i gdzie to było, byliśmy z ks. Romanem proboszczem katedry w Kamieńcu Podolskim na jakimś dniu skupienia.  Ks. Roman powiedział pokazując na wieczną  lampkę obok tabernakulum. Zobacz jaka jest pokora Boga.... To ważne, abyśmy w tym czasie Bożego Narodzenia oderwali się od swoich codziennych zajęć i przyszli do stajenki. Dzieciątko Jezus tez potrzebowało rąk swojej matki. Jak śpiewamy w kolędzie. „ A u żłóbka Matka święta. Czuwa sama uśmiechnięta”.  Dawno temu kiedy jeszcze pracowałem  w Kamieńcu Podolskim. Poszedłem na kolęde do wsi Pudliwce nie daleko miasta. Ponieważ kolęda się przedłużyła zostałem w jednej chacie, żeby przenocować. Dwie starsze kobiety przyjęły mnie  z radością. Póżno w nocy obudził mnie śpiew kolęd. Anioły z nieba śpiewają?...pomyślałem sobie.  No w końcu Zbawiciel sie narodził... Okazało się, że te dwie babcie śpiewały kolędy przez cala noc do samego rana. Tak chwaliły Boga... Pan dał nam nam łaskę, że jeszcze raz w tym roku możemy przyjśc do stajenki  i modlić się... Te małe bezradne rączki mają kiedyś  wziąć krzyż, aby nas zbawić i dać nam życie...

Ks. Ryszard