Granica

 
 

W ostatnim czasie coraz więcej osób przekracza wschodnią granice Polski. Ludzie stoją nieraz po pięć, osiem, a nawet więcej godzin. Dlaczego tak się dzieje?
Jak wiemy jest to granica UnIi Europejskiej w związku z tym przepisy unijne zobowiazują Polskich celników do większej kontroli. No i oczywiście ogromny napływ ludzi, którzy jadą do pracy, czy też w innym celu.

Wczoraj wróciłem z Polski. Wyjechałem z Warszawy o godz. 12:00. Postanowiłem przekroczyć granicę w miejscowości Hrebenne po stronie polskiej. Natomiast po stronie ukraińskiej jest to Rawa Ruska. Zazwyczaj duchowni, którzy jadą w kierunku granicy modlą się w intencji zmarłych pracownikow Straży Granicznej, aby sprawnie i szybko przekoczyc granicę.

Wyznajemy przecież prawdę w Świętych Obcowanie. Pomoc nieba zawsze jest nam potrzebna. Tym razem kolejka była ogomna. Najpierw ominąłem pierwszą, potem drugą, no i w końcu trzecią kolejkę. Czułem się trochę jak żołnierz na froncie, któremu do zwycięstwa bardzo potrzebna jest odwaga. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że nasi polscy celnicy zwracali się do mnie mówiąc „proszę Pana”.

Ubrałem sutannę, było jasne, że jestem osobą duchowną, a jednak było to smutne i przykre, że nikt z nich nie zdobył sie na to, żeby w słowach „proszę księdza” wyrazić swój szacunek, ale też i wiarę w Pana Boga. Na pewno nie możemy uogólniać. Z pewnością są i tacy celnicy, którzy nie wstydzą się swojej wiary.


      Przekraczajac granicę państwową pomyślmy o tym, ze kiedyś wszyscy przekroczymy granicę naszego życia i śmierci. Pan Jezus był pierwszy, który przekroczając tę granice podeptał śmierć. Zmartwychwstał i Żyje! Prośmy więc naszego Pana i podajmy ręke naszej Matce Niebieskiej, abyśmy mogli bezpiecznie przekroczyć wszystkie granice w naszym życiu.

                                                                                                                                                                                   Ks. Ryszard