Kapłaństwo

Kończy się czas Wielkiego Postu. Wielki Czwartek rozpoczyna celebrowanie świętego Triduum Paschalnego. Ciekawe, że ta Msza święta  nie ma zakończenia.  Kapłan  przenosi  Najświętszy Sakrament  do Ołtarza Adoracji (ciemnica) i rozpoczyna się czuwanie. Wszystkie te trzy dni to jedna wielka Liturgia, która prowadzi nas do Paschy Śmierci i Zmartwychwstania naszego Pana. Wielki Czwartek to dzień ustanowienia Eucharystii i sakramentu Kapłaństwa.

 Siostra Margarita w tym roku zrobiła ciekawą dekorację. Napracowała się. Często przesiaduje w tych ostatnich dniach przed świętami od 9 rano do drugiej w nocy. Dekoracja wygląda tak: W centrum tabernakulum z Panem Jezusem z prawej strony srebrniki zrobione z kartonu. Na nich jest odbity wizerunek cesarza i Rzymski orzeł. Po drugiej stronie tabernakulum biała tunika poplamiona krwią. Na niej leży bicz, którym okrutnie był smagany nasz Król boleści. No właśnie kapłaństwo: Jedni słudzy ołtarza to ci podobni do tych judaszowych srebrników.  Niestety porzucają sutannę. Lub też są kapłanami urzędnikami. Kapłaństwo dla nich to kariera i wygodne życie. I wreszcie ci po prawej stronie, gdzie leży tunika. To ci, którzy nieustannie walczą o swoje kapłaństwo. Zmagają się i nie boją się krzyża. Pan jednak jest po środku. Kocha jednych i drugich. Przecież nawet Judaszowi umył nogi. Święty Jan Vianey powie, że „kapłaństwo to miłowanie Serca Jezusowego”.  Pan  kocha... oddaje życie. Ale czy wszyscy to rozumieją? Ofiaruje chwałę w niebie, ale czy wszyscy będą tego godni?

Ks. Ryszard