Okopy Trojcy Swietej

O Okopach Trójcy Świętej słów kilka. Okopy „Góry Świętej Trójcy” – twierdza cnoty Okopy Góry Świętej Trójcy są położone na wysokim grzbiecie skalnym w widłach Dniestru i Zbrucza. Stanowią najdalej na południe wysuniętą obronną twierdzę RP. Twierdzę tę zbudował w dobrach swoich generał Marcin Kąski, wg projektu Wilhelma Beauplan’a – francuskiego architekta – AD 1664. W sierpniu 1672 r. Turcy zajęli Podole wraz z Kamieńcem. Wtedy z polecenia Jana III Sobieskiego Hetman Wielki Koronny Stanisław Jabłonowski rozbudował i umocnił twierdzę w Okopach. Załodze twierdzy hetman wyznaczył zadanie blokowanie zaopatrzenia będącej w tureckiej niewoli twierdzy kamienieckiej. Komendantem twierdzy był w tym czasie płk Michał Brandt a po nim Jakub Kalinowski. Załoga fortecy w Okopach liczyła ok. 2 tys. żołnierzy. Dla duchowej posługi w twierdzy, rycerze zbudowali w latach 1693-1695 kościół pod wezwaniem Trójcy Świętej. Fundatorem tego kościoła był ówczesny komendant gen. Grzegorz Bartsch. Rządzenie i wyposażenie kościoła było bardzo skromne. Surowość, solidność i prostota to główne cechy tej świątyni. Po pokoju Karłowickim przyszedł wreszcie wymodlony i wywalczony czas dla Kamieńca i Podola. W Okopach 18 września 1699 r. zebrała się wielka rzesza Podolan, którzy po 27 latach wygnania wracali do swego miasta i wiosek. Na Mszę dziękczynną odprawianą w obecności wojska i ludu przybyli bp Józef Szumlański ze Lwowa, ks. Romuald Bohdanowicz – Ormianin, o. Jerzy Farski – jezuita, dominikanie, franciszkanie i trynitarze. Po Mszy św. ze śpiewem Bogurodzicy wielka rzesza Podolan ruszyła do Kamieńca. Po upadku Baru 20 czerwca 1768 r., Rosjanie wzięli do niewoli ok 1200 Konfederatów. Pozostała część wycofała się za Dniestr i stworzyła obóz w Dańkowcach po tureckiej stronie. Inna część pod dowództwem Kazimierza Pułaskiego broniła się 17 dni w klasztorze w Berdyczowie. Z tureckiej strony Konfederaci prowadzili walkę podjazdową i stworzyli dwa ufortyfikowane obozy w Żwańcu i w Okopach. Działania te organizowali Antoni i Franciszek Puławscy. Zasadnicza bitwa o Okopy Świętej Trójcy i Żwaniec rozegrała się 8 marca 1769 r. W tej bitwie „za wiarę i wolność” rycerze Maryi (Konfederaci) „wiekopomną szablą polską i krwią” zapisywali „jeszcze nie zginęła – póki my żyjemy”. Kościół św. Trójcy w Okopach był ostatnim bastionem Konfederatór – tu ślubowali, że „zwyciężymy lub zginiemy, wolni na polu walki”. Otoczony przez Rosjan w kościele, młody wódz Kazimierz Puławski (miał wtedy niespełna 24 lata) nie stracił zimnej krwi. „ W tym zamęcie bitewnym skrzyknął kilkunastu swoich najlepszych ludzi z całym uzbrojeniem i końmi, po czym polecił im czynić to, co on będzie robił. Wszystko odbyło się cicho, bez nawoływań. Kilkudziesięcioosobowy oddział konfederackich jeźdźców zszedł tajemną, stromą ścieżką pośród urwistego brzegu Dniestru i jeszcze w czasie straceńczej obrony pozostałej załogi, wymknął się plażą Dniestrową, pomiędzy słabo rozstawionymi w tym miejscu posterunkami rosyjskimi. Przeprawili się pośród zimnej, wiosennej nocy i kry przez Dniestr na Bukowinę. Pozostali obrońcy walczyli do ostatniej kropli krwi, jak przysięgali, że zginą, albo zwyciężą. Spalony przez Izmaiłowa kościół stał się zbiorową mogiłą Konfederatów, których ciała pogrzebano w katakumbach tej świątyni. „ Nad mogiłami zabitych co noc pokazuje się jasność wielka. Fakt ten przed komisją duchowną pod przysięgą, kilkadziesiąt osób potwierdziło.” Ks. Marek – Listy z Podola. Ciała Konfederatów w 1864 r. przeniesiono z kościoła na cmentarz parafialny. W 1772 r. po rozbiorach Okopy stały się częścią zaboru austriackiego. Dla uzgodnienia planowanej wojny z Turcją w 1780 r. odbyła się spotkanie cesarza Józefa II z carycą Katarzyną. W 1787 r. Austriacy zdobyli Chocim, twierdza Okopy wspierała tę wojnę. Cesarz Józef II spotykał się w Okopach w 1873 r/ z Sejmikiem szlachty polskiej i bpem Krasińskim. W 1889 r. w Mielnicy zawiązał się Komitet odbudowy kościoła w Okopach, który od czasów Konfederatów był spalonym rumowiskiem. W liście zachęcającym do ofiarnej odbudowy świątyni Finkel pisał „wzniesiona silną dłonią wojowników końca XVII wieku, opierają się jej mury burzom i wichrom, ale z wyrzutem patrzą na pokolenia, które nie umiały się zdobyć na przywrócenie im dawnego kształtu i na oddanie tym okolicom domu Bożego, zbudowanego w stokroć cięższych czasach”. W 1904 r. zakończono odbudowę kościoła. Ściany tej czcigodnej świątyni polichromią ozdobił Michał Sozański (współtwórca „Panoramy Racławickiej” obok Jana Styki, Wojciecha Kossaka i 7 innych malarzy). Świątynię uroczyście poświęcono w obecności trzech arcybiskupów (rzymsko-katolickiego, greko-katolickiego i ormiańskiego). W literaturze polskiej Okopy Św. Trójcy stały się miejscem epilogu „Nieboskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego. Tu, w Okopach Świętej Trójcy, Pankracy, bohater dramatu, burzy stary porządek świata, w którym miejsce Boga ma zająć rozum. Nowy świat jest nieludzki. Pankracy ma wizję triumfującego Krzyża a jego ostatnie słowa brzmią „Galileae, vicisti” („Galilejczyku zwyciężyłeś”). To słuszny wybór Krasińskiego – „Okopy to miejsce walk. Ilu tu ludzi poległo, ile tu krwi przelano – nikt nie zliczył. Chyba orły, jastrębie i kruki jeno wiedziały”. W okresie międzywojennym Okopy były pierwszą pograniczną stanicą KOP (Korpus Ochrony Pogranicza) i jednym z centrów szkolenia harcerskiego. Obok stanicy KOP wzniesiono pomnik Jana III Sobieskiego. Według legendy judejskiej w Okopach Świętej Trójcy w 1698 r. urodził się Izrael Ben Eliezer – Baal Szem Towa, mistyk, filozof i twórca chasydyzmu. Na przełomie XIX-XX wieku w Okopach się urodził i pracował historyk Aleksander Prusiewicz – autor szkiców historyczno-topograficznych o Kamieńcu Podolskim i okolicach. Austriackie źródła podają, że w 1900 r. w Okopach mieszkało 716 osób, z czego 23 to katolicy, 542 to grekokatolicy, a 157 było wyznania mojżeszowego. Niedaleko Okopów Świętej Trójcy znajdują się resztki słynnych rzymskich „wałów Trajana” wyznaczających granice (limes) Imperium Romanum. „Raduje się serce, gdy na naszych oczach z ruin i popiołów powraca do życia czcigodna świątynia w Okopach Trójcy świętej. Z wysokiego brzegu Dniestra przed kościołem widać przeszłość; mury Chocimskiej fortecy. Zbrucz, aż do „wałów Trajana”. W świątyni, gdy uklękniesz usłyszysz, jak mijają wieki, mijają pokolenia, mijają kierunki myśli i całe systemy filozoficzne, mija życie, tylko na ołtarzu Msza św. „po staremu się odprawia, jakby w niej jednej była wieczysta niespożytość”. * tekst niewiadomego autora z folderu o odnowionym kościele św. Trójcy w Okopach. Kamieniec Podolski 2015-2016 dla wytrwałych krótka wycieczka multimedialna po odnowionym kościele