Otwarcie muzeum Josepha Conrada (Józefa Konrada Korzeniowskiego) w Berdyczowie

28 czerwca 2015 w Berdyczowie na ziemi żytomierskiej zostało otwarte muzeum Josepha Conrada Korzeniowskiego, wielkiego pisarza i myśliciela, piszącego w języku angielskim, syna tej ziemi. Muzeum powstało z inicjatywy profesora Zdzisława Najdera, sfinansowane przez polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, przy poparciu władz miasta Berdyczów, oraz Ministerstwa Kultury i Sportu Ukrainy, a także przy współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Winnicy, i licznych osób i instytucji z Polski, Ukrainy i nawet ze Stanów Zjednoczonych. Muzeum Korzeniowskiego w Berdyczowie zostało otwarte w pomieszczeniach klasztoru ojców karmelitów bosych, opiekunów narodowego sanktuarium Matki Bożej Berdyczowskiej.
Punktualnie o 10.30 w piękny czerwcowy poranek przed klasztorem ojców karmeiltów zebrało się niemałe grono dostojnych gości z Ukrainy i Polski. W przemówieniach słychać było nutę radości (i wdzięczności Bogu za znak dobrej pogody) z powodu otwarcia muzeum wielkiego pisarza. Józef Konrad Korzeniowski urodził się na wsi nieopodal Berdyczowa, natomiast ochrzczony został w Żytomierzu. Metryka się zachowała i była prezentowana w ekspozycji muzealnej. Wcześnie osierocony przez rodziców, polskich patriotów, zaangażowanych w czyn powstańczy, wychowywany był przez wuja Tadeusza Bobrowksiego (którego cenne pamiętniki można znaleźć w internecie). W wieku 16 lat młody Józef,zaciągnął się na statek i to było jego pierwsze spotkanie z morzem, które później stało się niejako symbolem jego twórczości. Wyemigrował do Ameryki i tam zdobył niemałą popularność pisząc po angielsku pod pseudonimem Joseph Conrad. O jego wielkości z uznaniem wypowiadali się tacy znakomici pisarze, jak Tomasz Mann. Postać J. Korzeniowskiego czerpie z bogactwa kulturowego ziemi, na której się urodził. Stąd bowiem, z dawnych Kresów pochodzą wybitni Polacy, pisarze, poeci, wieszcze narodowi.
Berdyczów był zawsze miastem wielu kultur i narodów. Tutaj przeplatała się od wieków kultura polska z ukraińską i bez wątpienia kultura żydowska. Ludzie takiego światowego formatu, jak Józef Korzeniowski czy Ignacy Jan Paderewski powinni mieć zawsze otwarte drzwi dla propagowania idei braterstwa, wolności, patriotyzmu - w najlepszym tego słowa znaczeniu, umiłowania ojczyzny i pracy. W wystąpieniu pana ministra Igora Lichowego zabrzmiała również nuta smutku, który swoje źródło w wydarzeniach na Wschodzie Ukrainy, wydarzeniach, które wstrząsają całym społeczeństwem Ukrainy. Wojna prowadzona przez wroga z północy i - co gorsze - przez zdrajców idei narodowej, pochłania kwiat ukraińskiego socjum. Żytomierzanie zasłużyli się w walkach o utrzymanie wolności swoją determinacją i bohaterstwem. Wspomniano bohaterów 95 aeromobilnej brygady i innych oddziałów. "Gdyby nie było ich ofiarnej, bohaterskiej służby, powiedział pan minister - nie mielibyśmy dzisiaj spokojnego nieba nad naszymi głowami."
Ojciec Piotr Hewelt OCD, 'spiritus movens' onego dzieła otwarcia muzeum, zwrócił uwagę na to, jak w praktyce wysoka kultura i literatura przekłada się na konkretne dzieła miłości i miłosierdzia. Na piętrze nad muzeum już od dwóch lat działa Centrum charytatywne "Karmel" w którym swoją przystań znajdują dzieci z upośledzeniem umysłowym, działa świetlica dla biednych dzieci z wielodzietnych rodzin, a także prowadzone są lekcje języka angielskiego i polskiego. Ojciec Piotr podziękował również budowlańcom, którzy wiele miesięcy pracowali nad tym, aby stare pomieszczenia klasztorne wyremontować i przystosować do nowych potrzeb. Wśród przemawiających głos zabrał również pan minister z Polski, podkreślając rolę profesora Zdzisława Najdera w zainicjowaniu sprawy muzealnej. Przypomnijmy, że profesor Najder jest znanym opozycjonistą, był dyrektorem polskiej sekcji Radia Wolna Europa. Prezydent Berdyczowa Wiaczesław Mazur uwydatnił znaczenie tego muzeum dla mieszkańców i gości miasta. Mer miasta podarował muzeum piękną Księgę Gości oraz sprzęt elektroniczny, bardzo przydatny w pracy muzeum. Swoje słowo do zebranych skierował również Konsul Generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek, Podziękował za wielki wkład obu krajów w kultywowanie kultury i zbliżenia między narodami, po czym poprosił przedstawicieli władz polskich i ukraińskich o wspólne przecięcie wstęgi (oczywiście w kolorach dwóch państw, Polski i Ukrainy). W ten sposób dokonało się oficjalne otwarcie muzeum i wszyscy mogli posłuchać pierwszej przewodniczki oprowadzającej po muzeum, którą była pani dyrektor Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.
Ekspozycja muzealna przedstawia losy słynnego berdyczowianina, jego sylwetkę zarówno na Ukrainie, jak i w Ameryce. Całość wykonana została w stylu współczesnym, z wykorzystaniem środków audiowizualnych. Pomieszczenia ekspozycyjne nie są wielkie, za to zadbane i łamią stereotypy designu. Myślę, że Joseph Conrad byłby z nich zadowolony.
Na zakończenie tego artykułu niech mi będzie wolno przytoczyć słowa, które umieściłem w Księdze Gości. "Niech Dobry Bóg błogosławi wspaniałe dzieło otwarcia muzeum J. Korzeniowskiego. Cała ziemia stworzona przez Boga jest święta.- pisał J. Conrad, wielki syn Ziemi Berdyczowskiej. Oby był on Aniołem Pokoju dla wszystkich narodów zamieszkujących Ukrainę, pokoju dla wszystkich narodów ziemi.
Ks. Jarosław Giżycki, chrystusowiec
Kapelan Polaków Żytomierszczyzny