Pomnik upamietniajacy Powstanie Styczniowe i bohaterow bitwy pod Iwnica 10 maja 1863 r.

153 lata temu, dokładnie 10 maja miała miejsce bitwa powstańców styczniowych z wojskami carskimi pod Iwnicą. Zginęło ponad 100 powstańców - w tym zarówno Polaków jak i Ukraińców, których wtedy nazywali Rusinami, walczących "Za wolność naszą i waszą..." Dzisiaj, 10 maja 2016 r. stanął w Iwnicy pomnik upamiętniający to wydarzenie. Pomnik powstał dzięki inicjatywie Międzynarodowej Asocjacji Polskich Biznesmenów, przy wsparciu Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Kijowie. Odsłonięcia pomnika dokonali prezes Asocjacji i przewodniczący Wiejskiej Rady. Na uroczystość przybyli dostojni Goście: ordynariusz kijowsko-żytomierski abp Piotr Malczuk, kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Kijowie Rafał Wolski, Konsul Generalny RP w Winnicy Tomasz Olejniczak, przedstawiciele władz lokalnych różnych szczebli, począwszy od obwodowej, poprzez rejonową, prezesi licznych polskich organizacji na czele z przewodniczącym Partii Polaków Ukrainy Stanisławem Kosteckim, prezes ŻOZPU Wiktorią Laskowską Szczur. Środowisko kijowskie reprezentowali p. dyrektor Domu Polskiego Maria Siwko, redaktor naczelny Dziennika Kijowskiego Stanisław Panteluk i wiele innych Gości.
Pan konsul Rafał Wolski przedstawił historię bitwy pod Iwnicą i sylwetki dowódców oddziału powstańczego, którzy nie ugięli się nawet wobec nieuchronnej klęski i w konsekwencji utraty życia. Przelali krew za wolność. Konsul Wolski podkreślił znaczenie tego wydarzenia dla współczesnej Ukrainy, która krwią najlepszych synów i córek walczących na Wschodzie z rosyjskim najeźdźcą toruje sobie drogę do wolności. Polska zawsze będzie popierać dążenia bratniego narodu do pokojowego współistnienia i prawa decydowania o swoim losie.
Ksiądz Arcybiskup poświęcając monument podkreślił, że przelanie krwi ma sens w połączeniu z Krwią Jezusa Chrystusa, niewinnie przelaną na Krzyżu. Można zabić ciało, ale duszy zabić nie można. Można pogwałcić prawo narodu do własnej historii, do języka, do szkół ojczystych, ale nie można wyrwać tego co najdroższe z duszy człowieka. A tym co najdroższe jest wiara w Boga i miłość do Ojczyzny. Za wiarę w Boga i za miłość do Ojczyzny powstańcy styczniowi - Polacy i Rusini Ukraińcy przelali krew w nierównej walce. Pamięci nie wolno zatrzeć, mówił ks. Arcybiskup. Jeśli naród zatraci pamięć, nie będzie miał przyszłości.
Księdzu Arcybiskupowi towarzyszyli liczni księża z okolicznych parafii: ks. Witalij Bezszkuryj proboszcz katedry św. Aleksandra w Kijowie i kanclerz kurii biskupiej, ks. Andrzej Baczyński oficjał sądu biskupiego i proboszcz z Korostyszewa (przyjechal wraz z innymi księżmi salezjanami z Korostyszewa), ks. Waldemar Pawelec proboszcz sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Dowbyszu i ks. Stanisław Firut, pallotyni, ojcowie karmelici na czele z o. Rafałem i o. Pawłem z Berdyczowa, ks. Jarosław Giżycki, chrystusowiec, Kapelan Polaków Żytomierszczyzny.
Informacja o bohaterach bitwy pod Iwnicą:
Bitwa w lasach Jaropowieckich pod Iwnicą została stoczona 10 maja 1863 r. przez oddział ok. 90 konnych i kilkunastu pieszych Powstańców Styczniowych, dowodzonych przez Władysława Henszela i Piotra Chojnowskiego. W wyniku starcia oddział powstańczy został rozbity. W. Henszel, osłaniając odwrót P. Chojnowskiego został ranny i dobity przez żołnierzy carskich, zaś P. Chojnowski ranny dostał się do niewoli, w której odmówił wystosowania prośby o łaskę, otrzymując następnie wyrok śmierci, który wykonano pod koniec maja 1863 r. w Kijowie.
Piotr Chojnowski, Polak pochodzenia ukraińskiego. Ukończył gimnazjum w Kijowie oraz studia na wydziale matematyczno-przyrodniczym Uniwersytetu Kijowskiego, rozpoczynając następnie studia na Petersburskiej Akademii Wojskowej. Za działalność polityczną został wydalony ze studiów i wcielony do pułku saperów stacjonującego na Ukrainie. Po kilku latach służby otrzymał zgodę na powrót do Petersburga i ponowne rozpoczęcie studiów wojskowych, podczas których zastał go wybuch Powstania Styczniowego. Chojnowski natychmiast porzucił naukę potajemnie udając się na Ukrainę, po drodze dokonując zakupów broni. Po dotarciu do Kijowa 20 kwietnia 1863 r. został mianowany naczelnikiem wojskowym powiatu skwirskiego, otrzymując z rąk naczelnika powiatu W. Henszela dowództwo nad tworzonym tam oddziałem partyzanckim.
Władysław Henszel urodził się ok. 1831/33 r. na Litwie w niezamożnej rodzinie. W 1856 przybył do Kijowa gdzie rozpoczął studia medyczne a następnie matematyczne. Należał do wszystkich stowarzyszeń i organizacji patriotycznych, które funkcjonowały na uczelni (Towarzystwa Bratniej Pomocy, Biblioteki Polskiej, był współzałożycielem Towarzystwa św. Włodzimierza, mającego na celu organizowanie młodzieży oraz „wyrabianie ducha polskiego”.) Za organizowanie manifestacji antycarskich skazany na karę więzienia, w którym spędził kilka miesięcy. Po wyjściu na wolność został współzałożycielem tajnego pisma „Odrodzenie”. Ponownie aresztowany został wydalony z Kijowa z zakazem powrotu do miasta. Osiedlił się w powiecie skwirskim, gdzie objął stanowisko naczelnika powiatu, po czym natychmiast rozpoczął organizowanie kadr i środków do przyszłego powstania. Po wybuchu powstania zorganizował na terenie powiatu kilkudziesięcioosobowy oddział powstańczy, którego dowództwo powierzył Piotrowi Chojnowskiemu.

(Tekst z tablicy informacyjnej postawionej obok pomnika powstańców w Iwnicy.)