Warsztaty muzyki liturgicznej

W dniach od 9 do 11 listopada odbyły sie w Żytomierzu warsztaty muzyki liturgicznej. Na Ukrainę przyjechali polscy muzycy - Hubert Kowalski i Paweł Bembenek - znani kompozytorzy i dyrygenci. Inicjatorem tego projektu jest ks. Waldemar Pawelec, który jest odpowiedzialny za duszpasterstwo młodzieży w naszej diecezji. Gości do Żytomierza zaprosiła siostra Helenka, która jest organistką w naszej katedralnej parafii i upiększa liturgię swoim pięknym głosem oraz grą na organach. Po raz pierwszy brałem udział w takich warsztatach. Byłem zdumiony profesjonalizmem, z jakim nasi goście prowadzili zajęcia. Młodzież, która przyjechała z różnych miast Ukrainy, była zachwycona. Najpierw odbyła się rozgrzewka głosowa, potem nastąpił podział na głosy i już chór był gotowy. Większość uczestników warsztatów stanowili organiści, młodzi ludzie z  wykształceniem muzycznym, ale nie tylko. Każdy mógł wziąć udział w tym ciekawym, muzycznym projekcie i w jego ramach odkrywać lub rozwijać swój talent. Pamiętam moment, kiedy Paweł w jednym z utworów, który sam zresztą skomponował, tłumaczył nam, co to jest piano ( cichy śpiew) i w mistrzowski sposób wydobył z chóru piękne dźwięki właśnie w tej dynamice utworu. Śpiewanie czystym głosem, wytrzymanie wartości, dynamika, rytm, to dla naszych muzyków z Polski tylko pierwszy krok. Zaczęły padać słowa zachęcające do śpiewania z radością, uśmiechem, śpiewania całym sercem i ,,smakowania” muzyki. Na jednej z prób Paweł zatrzymał się, gdy  śpiewaliśmy utwór ,,Nieskończona Miłość." Prawie całą próbę poświecił słowom ,,Tak to ta nieskończona miłość naszego Boga.’’ Niedziela była punktem kulminacyjnym warsztatów. Ostatnia próba przed mszą św. I w tym momencie klasę pokazał Hubert. Grając na kontrabasie, prowadził cały chór i  orkiestrę. Trzeba było to zobaczyć a raczej usłyszeć. Nasi goście przez cały czas dawali świadectwo swojej wiary, mówiąc o Panu Bogu.  Przypomniałem sobie profesora Stuligrosza, który w tamtych trudnych czasach ,,komuny” potrafił takie świadectwo wiary dać w filharmonii poznańskiej przed koncertem. W sobotę rano prowadziłem dla naszych młodych muzyków medytację. Wykorzystałem słowo ,,pauza.” Nie jest to nic lub tylko zwykła przerwa. Pauza to też muzyka. Gdy słyszymy piękny śpiew lub grę na jakimś instrumencie, potrzebna jest pauza. To jest to odbicie, echo tego, co przed chwilą usłyszeliśmy. To jest smakowanie muzyki, o którym często mówił Paweł. Pauzę w muzyce można również porównać do słuchania Słowa Bożego. Pan mówi przez swoje słowo, a ja w ciszy je kontempluję i smakuję to słowo. Podobnie jest z największym darem, jaki dał nam Bóg. A jest nim eucharystia, chleb Pański. W jednej z homilii Jan Paweł II powiedział następujące słowa: ,,Odczujcie smak tego chleba. Jest to smak samego Boga, smak jego miłości.”

ks. Ryszard