Płaszcz Eliasza

Historię o proroku jak ogień, którego słowo płoneło jak pochodnia czyta się jak zadziwiającą powieść. Eliasz  trzy razy sprowdza ogień z nieba. Wskrzesza syna wdowy z Sarepty Sydońskiej. Zwycięża pojedynek z prorokami baala na gorze Karmel. Sprowadza po latach suszy upragniony deszcz. Spotyka się z Panem Bogiem na górze Horeb. Wiele jeszce  innych bożych dzieł  ten prorok dokonuje.
Wreszcie uświadamia sobie, że jego misja sie kończy.  Musi pozostawić  po sobie nastepcę. Pan każe mu wyznaczyć Elizeusza. Eliasz odnajduje go  gdy ten uprawia ziemię. Podchodzi do niego i narzuca  swój płaszcz. W ten sposób Elizeusz  zostaje jego uczniem i następcą. Prorok  wkrótce zostanie zabrany do nieba.

Eliasz rzekł do Elizeusza: „ Żądaj co mam ci uczynić, zanim wzięty będę od ciebie”. Elizeusz zaś powiedział : „ Niech  by proszę – dwie części twego ducha przeszły na mnie !”... Kiedy Eliasz został wzięty do nieba jego płaszcz spadł na ziemię.  Prośba Elizeusza została spełniona. Trudno sobie wyobrazić jak wygładał ten plaszcz i dlaczego był taki ważny. Posiadał niezwykłą moc.  Może dlatego, że Eliasz nakładał  go gdy się modlił. Rozmawiał z Panem, czerpał ze żródła... 

Kiedy czytałem o tym plaszczu przypomniała mi się historia kobiety chorej na krwotok, która pragnęła dotknąć sie Jego płaszcza. Jak pamietamy została cudownie uzdrowiona.  Pan Bóg pozostawił  nam taką moc. Jest nią  Eucharystia.  Św. Ludwik Martin ojciec św.T eresy od Dzieciatka Jezus  wychodził z kościoła po skończonej mszy św. Mała Tereska szarpie go za rękę  i próbuje z nim rozmawiać. Ludwik  odpowiada: „ Nie rozmawiaj teraz ze mną bo twój tato teraz rozmawia z Panem Bogiem”.  Warto sobie o tym ciągle przypominać. Jeżeli w płaszczu Eliasza kryła się taka moc. To cóż powiedzieć o tym chlebie, który ma smak samego Boga...

Ks. Ryszard